W 1881 r. lokomotywa po raz pierwszy przejechała na trasie Berlin-Lichterfelde, a w dwanaście lat później pokonała odcinek Berlin-Zossen z prędkością 211 km/h.

W 1981 r. pojawiła się lokomotywa spalinowa, dzieło Gottlieba Daimlera, niemieckiego konstruktora, która w 1912 r. po raz pierwszy wyjechała na trasę.

W ten sposób lokomotywy zaczęły eliminować z transportu kolejowego parowozy. Były od nich nie tylko szybsze, ale też sprawniejsze i dodatkowo nie zanieczyszczały środowiska.

Koniec maszyn parowych w Europie i Stanach Zjednoczonych przypadł na połowę XX wieku. Fabryki zaczęły wycofywać się z ich produkcji oraz eksploatacji. Warto dodać, że były to wielkie zakłady przemysłowe, w których co roku powstawało ponad tysiąc lokomotyw. Molochy te zatrudniały nawet 10 tysięcy pracowników. Rekord pobiły dwie fabryki ze Stanów Zjednoczonych, z których każda produkowała po 3 tysiące parowozów rocznie.